czwartek, 3 września 2015

ULUBIEŃCY







Kochani! Tak jak zapowiadałam, przygotowałam post o moich ulubionych kamieniach. Należą do nich granat, ametyst, kryształ górski i agat - szczególnie szary. Pasjonują mnie wszystkie kamienie, zachwycają mnie te które charakteryzują się szczególnym kolorem, barwą, wzorem. Lubię kiedy w bransoletce każda kula kamienia jest inna. Kamienie o których będę dziś pisać działają na mnie najbardziej. Nie potrafię  się z nimi rozstać. I najczęściej  obwieszam rękę nimi wszystkimi. Chociaż uważam, że najładniej jednak nadgarstek wygląda z jedną, tak subtelnie. No cóż, ja jednak nie mogę się oprzeć i czym więcej, tym jestem bardziej zadowolona. O każdym z tych kamieni pisałam już na blogu, więc czym charakteryzują się i jakie mają właściwości poszczególne kamienie możecie znaleźć w poprzednich postach lub najlepiej w zakładce Magia Kamieni. Kamienie możecie wybierać na różne sposoby. Może to być poprzez metodę intuicyjną czyli przez wzrok lub dotyk. To bardzo proste, widzisz kamień i tak Ci się podoba, że czujesz, że musisz go mieć, tak samo dzieje się poprzez dotyk. Kolejna metoda to wybór kamienia ze względu na właściwości jakie dają nam kamienie, czy też, ze względu na nasz znak zodiaku. Jaki kamień przyporządkowany jest do waszego znaku zodiaku też możecie znaleźć na moim blogu w zakładce Kamienie Znaku Zodiaku. Kolejnym sposobem jest wybór z wykorzystaniem wahadełka. Ta metoda jest dla osób już zaawansowanych. Jeśli ktoś z was jest zainteresowany tą metodą proszę piszcie do mnie maila a opiszę Wam tą metodę.  Moje ulubione wybierałam głównie poprzez metodę intuicyjną. Pierwszy był agat szary wybrałam go ze względu na wygląd. Ja osobiście noszę agat szary i ten mleczny ( będzie na zdjęciach) w postaci kul fasetowanych. Ale gładkie kule są równie piękne. Jest to kamień tak naprawdę uniwersalny, neutralny kolorystycznie i możecie go komponować z każdym innym kamieniem. Co do granatu to nie miałam żadnych odczuć do puki nie wzięłam go w dłonie. Urzekł mnie bo jest ciężki, czuję go w dłoni i jak mu się przyglądam to w jego wnętrzu widać tą ognistą czerwień. Jak dla mnie jest niesamowity. Kolejny Ametyst tak na prawdę w ogóle mi się nie podobał bo nie lubię fioletu. Nigdy nie lubiłam tego koloru, źle się w nim czuje i mam jedynie jeden żakiet w odcieniu ciemnego fioletu, który lubię tylko dlatego, że jest idealnie skrojony. Nie podobał mi się dopóki nie wzięłam go w dłonie. I podobnie było z kryształem górskim, też urzekł mnie dopiero kiedy miałam okazję go poczuć w dłoni. Bywa też tak, że kiedy macie zbiór kilku czy też kilkunastu kamieni i kamień, którego nie nosiliście zbyt często bo Wam nie odpowiadał pod jakimś względem, nagle macie ochotę mieć go blisko siebie to znaczy, że on Was przywołuje, że w danej chwili prawdopodobnie potrzebujecie jego pomocy. Tak to prawda kamienie nas przywołują. 
 Wszystkie moje ulubione kamienie charakteryzują się dwoma wspólnymi cechami jedną z nich jest pomoc w bezsenności, zasypianiem rano bądź też pomagają uporać się z koszmarami nocnymi. Drugą cechą wspólna moich ulubionych kamieni jest ich właściwość ochronna.  Wszystkie te kamienie agat, granat, ametyst i kryształ górski wykorzystuje się dla wzmocnienia aury i wytworzenia wokół siebie osłony naładowanej pozytywnymi wibracjami, która po zetknięciu się z negatywną energią może ją od nas odepchnąć. Zatem zapraszam do oglądania moich cudeniek.